piątek, 28 marca 2014

Kotleciki brazylijskie - coxinha de galinha.

Kolejny 'wytrawny' przepis :). Wspaniałe niecodzienne danie, idealne na obiad. Co prawda jest pracochłonne, ale dla smaku - warto! Gorąco zachęcam do wykonania, są przepyszne :). Zapraszam po przepis.
___________________________________________________________________


Coxinha de galinha to tradycyjne brazylijskie pierożki z ciasta na bazie bulionu. Nadzienie stanowi rozdrobniona pierś z kurczaka połączona z serkiem śmietankowym. Delikatne panierowane kotleciki są świetnym pomysłem na obiad, w zestawieniu z lekką sałatką stanowią fantastyczne i oryginalne danie obiadowe.




Składniki:

  • 3 piersi z kurczaka
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 100 g masła
  • 2 kostki bulionu wołowego
  • 1 opakowanie serka śmietankowego typu Almette 
  • 2 jajka
  • 4-5 szklanki wody
  • bułka tarta
  • olej do smażenia


Wykonanie:

W garnku umieścić piersi z kurczaka, masło, przekrojoną na pół cebulę, czosnek oraz kostki rosołowe. Piersi zalać 4-5 szklankami wody i zagotować. Piersi gotować aż do miękkości mięsa.

Mięso wyjąć i wystudzić. Po przestudzeniu drobniutko pokroić. Połączyć z serkiem, dokładnie mieszając. Gotowe nadzienie odstawić.

Do drugiego garnka odlać 3 szklanki wywaru, zagotować je i dodawać mąkę, cały czas mieszając. Masę gotować przez minutę a następnie odstawić do wystudzenia.



Do wystudzonego ciasta dodać dwa żółtka i wyrobić. Gotowe ciasto wałkować niezbyt cienko, podsypując mąką. Z ciasta wykrajać krążki przy użyciu szklanki.

Na każdy krążek nakładać porcję nadzienia i zlepiać brzegi formując ciasto na kształt pierożka. 





Uformowane kotleciki maczać w pozostałym z ciasta białku a następnie obtaczać w bułce tartej. Smażyć na oleju z każdej strony do zrumienienia.



Podawać na gorąco.


Smacznego!







inspiracja



środa, 26 marca 2014

Sałatka z selerem konserwowym.

Kolejny przepis "na wytrawnie" :). Ta sałatka zdobyła rzesze fanów w ekspresowym tempie :). Łatwa do wykonania, szybka i bezproblemowa. Seler konserwowy jest delikatny w smaku, świetnie komponuje się z ananasem, porem i kukurydzą. Po prostu pycha! :) Świetna do kanapek, naprawdę polecam :)
_______________________________________________________________________

Poniższy przepis na sałatkę na pewno zdobędzie Wasze serca. Zasmakowała ona nawet typowemu mięsożercy do tego stopnia, że zrobił ją u siebie w domu :). Smak konserwowego selera jest znacznie łagodniejszy niż świeżego, więc nie należy się go obawiać. Nie przedłużając już - zapraszam po przepis.



Składniki:
        na 10 porcji
  • 2 słoiczki selera konserwowego
  • 1 puszka ananasa 
  • 1 por (biała część)
  • 6 jajek
  • 150-200 g wędliny
  • 1-1,5 puszki kukurydzy
  • majonez
  • sól, pieprz do smaku



Wykonanie:

Seler odsączyć z nadmiaru zalewy i umieścić w dużej misie.

Osuszonego ananasa pokroić na małe cząstki, por drobno posiekać, dodać do selera.

Ugotowane na twardo jajka pokroić w kosteczkę, wędlinę pokroić w cienkie paseczki i przełożyć do miski. Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać.

Do sałatki dodać majonez (wedle uznania) oraz doprawić solą oraz pieprzem.

Schłodzić i podawać.


Smacznego!





wtorek, 18 marca 2014

Obwarzanki krakowskie, najlepsze.

Z dzisiejszym wpisem nosiłam się ponad tydzień. Po weekendzie spędzonym w Krakowie zakochałam się w krakowskich obwarzankach :) Postanowiłam, że zrobię je w domu. Musiałam... są tak pyszne, że nie da się o nich zapomnieć. Poniższy przepis jest według mnie najbliższy ideału :) Gorąco Wam polecam - naprawdę pachną Krakowem :)

________________________________________________________________


Wykonanie tradycyjnych krakowskich obwarzanków wymaga trochę pracy, jednak ich smak (i wygląd!) wynagrodzi wszystkie trudy :). Surowe ciasto trzeba przez krótki czas obgotować we wrzątku a następnie piec. Po upieczeniu ciasto wychodzi fantastycznie miękkie w środku, skórka jest wypieczona i chrupiąca. Dla mnie obowiązkowo z sezamem, choć obtoczone w drobnym cukrze są również bardzo smaczne :) Zapraszam.




Składniki:

  • 740g mąki pszennej (ok. 4,5 szklanki o pojemności 250ml)
  • 2 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 55 g roztopionego masłą
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 125 ml ciepłej wody
  • 14 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
dodatkowo:
  • 2 litry wody
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki sody
  • roztrzepane żółtko z łyżką mleka
  • sezam, cukier, gruba sól lub mak do posypania


Wykonanie:


Ze świeżych drożdży zrobić rozczyn, odstawić na 10-15 minut. Mąkę przesiać do dużego naczynia, wymieszać z solą i dodać resztę składników. Wyrabiać tak długo aż ciasto będzie miękkie i elastyczne. Wyrobione ciasto odłożyć do misy, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (aż podwoi objętość) na ok 1,5 godziny.

W szerokim garnku zagotować wodę z cukrem i sodą.

Wyrośnięte ciasto wyjąć na blat, krótko wyrobić i podzielić na 8 równych części (po ok 142 g).
Z każdej części formować wałeczek o długości ok 50-60 cm. Wałeczek złożyć na pół, klka razy obrócić wokół własnej osi tak, aby powstała lina i  połączyć końce.

Po skończeniu formowania, nie czekając na wyrośnięcie, obgotować obwarzanki, zaczynając od uformowanego najwcześniej. Obwarzanek kłaść na wrzątek i gotować przez ok 30-40 sekund.

Obgotowany obwarzanek wyjmować łyżką cedzakową i odkładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. W ten sam sposób postąpić z pozostałymi obwarzankami.

Posmarować obwarzanki żółtkiem roztrzepanym z mlekiem i posypać sezamem, solą lub makiem.

Jeżeli obwarzanki mają być na słodko nie należy posypywać ich niczym po posmarowaniu (od razu po upieczeniu posmarować dodatkowo roztopionym masłem i obtoczyć w cukrze).

Gotowe obwarzanki wstawić do piekarnika nagrzanego do 230ºC i piec ok 12-17 minut. Po upieczeniu wyjąć i wystudzić na kratce.



Smacznego!






środa, 26 lutego 2014

Lemon dimples - kruche ciasteczka z lemon curd.

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią - przepis na cudowne kruche ciasteczka z wykorzystaniem lemon curd :). Bardzo łatwe w przygotowaniu, pyszne i wciągające. Upieczcie jeszcze dziś :)
_________________________________________________________________


Kruchutkie, słodkie ciasteczka z wilgotnym musem cytrynowym. Bardzo orzeźwiające, idealne do herbaty czy kawy :). Ciasto jest bardzo przyjemne do formowania, nie ma się do czego przyczepić :) Zapraszam :)






Składniki:

  • 180 g miękkiego masła
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1/4 szklanki cukru kryształu
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżka wyciśniętego soku z cytryny
  • 1 łyżka białego rumu/wódki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
dodatkowo:
  • ok 1 szklanki lemon curd


Wykonanie:


Masło zmiksować na lekki, biały puch. Dodać cukry i ponownie zmiksować. Nie przerywając miksowania dodać jajko, sok z cytryny oraz alkohol.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dodać do masy maślanej, zmiksować do uzyskania gładkiego ciasta.

Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Po schłodzeniu formować z ciasta kulki (u mnie każda kulka po 13 gramów) i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach, ponieważ ciasteczka urosną.

Ułożone kuleczki spłaszczyć za pomocą dłoni i w każdym ciasteczku zrobić wgłębienie przy pomocy np. zakrętki od alkoholu . Wgłębienia powinny być wykonane prawie do samej blachy, żeby lemon curd nie wypłynął w trakcie pieczenia.

Wgłębienia wypełnić lemon curdem za pomocą łyżeczki lub szprycy cukierniczej.

Wkładać do piekarnika nagrzanego do 180ºC i piec ok 15 minut.

 Upieczone ostudzić na kratce, posypać cukrem pudrem i podawać.


Smacznego! :)

wtorek, 25 lutego 2014

Lemon curd - cytrynowy krem.

Dzisiaj przepis wprost stworzony dla fanów cytryn :). Aksamitny, słodko-kwaśny krem, który ma szerokie zastosowanie w kuchni. Świetny jako dodatek do lodów, wypieków i deserów :). Powiem Wam, że bardzo przypadł mi do gustu, mimo tego, że nigdy nie przepadałam za cytryowymi smakami. Gorąco polecam do wypróbowania :). Ja stworzyłam z nim PRZEPYSZNE kruche ciasteczka na które przepis pojawi się jutro :). Na pewno stworzę wersję z pomarańczami, bo krem jest naprawdę genialny :). Zapraszam..
__________________________________________________________________


Klasyczny lemon curd wykonany jest ze sporym dodatkiem masła, jednak poniższy przepis to fantastyczna 'odchudzona' i równie pyszna wersja tego kremu :). Brytyjski specjał, zazwyczaj podawany razem z bułeczkami Scones. Wyważony smak słodko-kwaśny, to naprawdę pyszne połączenie :)





Składniki:

  • 3 duże cytryny
  • 200 g cukru
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka oleju 

Wykonanie:


Cytryny sparzyć i dokładnie wyszorować. Otrzeć z nich skórkę i umieścić w garnuszku.
Wycisnąć sok z otartych cytryn, przecedzić przez sitko i wlać do garnuszka.

Dodać jajka i żółtka, dokładnie roztrzepać rózgą kuchenną, wsypać cukier i przesianą mąkę ziemniaczaną. Ponownie dokładnie roztrzepać, do połączenia.

Garnuszek umieścić na niewielkim ogniu i zagotować, ciągle mieszając. Gotować przez ok 2 minuty nie przerywając mieszania.

Gotowy lemon curd przełożyć do słoiczka, przechowywać w lodówce do 7 dni.


Smacznego! :)





piątek, 21 lutego 2014

Wiosenny tort owocowy.

Za oknem prawdziwie wiosenna pogoda, mimo, że jeszcze nie minął luty :). Nie wiem jak Wy, ale ja z wielką radością 'przestawiam' się na lekkie, owocowe wypieki. Dzisiejszy tort jest idealny, lekki i orzeźwiający. Koniecznie upieczcie, na niezawodnym biszkopcie :). Zapraszam!
__________________________________________________________________


Pyszny owocowy torcik. Bardzo łatwy w wykonaniu.Nie wymaga użycia wyjątkowych składników, wszystkie zapewne macie w domu :). Gwarantuję, że zrobi wrażenie na każdym, kto go spróbuje :). To jeden z najczęściej zamawianych u mnie tortów urodzinowych :) Lepszej rekomendacji chyba nie potrzeba, prawda? :)





Składniki:

biszkopt:
krem:
  • 250 g mascarpone
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • cukier puder
  • wanilia
dodatkowo:
  • 1/2 puszki brzoskwiń w syropie
  • 1/2 puszki ananasa w syropie
  • 200 g truskawek
  • 2 owoce kiwi
  • słoiczek dżemu jagodowego
  • kilka pokruszonych biszkoptów lub ciasteczek
poncz do nasączenia biszkoptu:
  • syrop pozostały po brzoskwiniach i ananasach
  • biały rum lub wódka wedle uznania (w zależności jak bardzo alkoholowy ma być tort)


Wykonanie:

Biszkopt upiec dzień wcześniej.

Następnego dnia biszkopt przekroić na 3 lub 4 blaty.

Przygotować poncz. Wymieszać oba syropy, dodać alkohol. Odstawić.

Odsączone owoce pokroić, w drobną kosteczkę albo w plasterki i umieścić w osobnych miseczkach.

Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Do ubitej śmietany dodać serek mascarpone, zmiksować do połączenia. Na końcu dodać ziarenka z 1/2 laski wanilii i cukier puder wedle uznania, ponownie zmiksować. Do małej miseczki odłożyć 3-4 łyżki kremu do posmarowania boków.

Na paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptu. Zapiąć na nim obręcz tortownicy w której był pieczony, nasączyć ponczem a następnie rozsmarować na nim 1/3 dżemu. Wyłożyć część kremu, wyrównać. Na kremie ułożyć jeden rodzaj owoców, przykryć kolejnym biszkoptowym blatem i postąpić tak samo jak z poprzednim.

Po przełożeniu tortu zdjąć obręcz, posmarować wierzch całość pozostałym kremem i obsypać boki pokruszonymi biszkopcikami. Udekorować.

Schłodzić przez noc w lodówce.

Smacznego! :)



środa, 12 lutego 2014

Tort czekoladowo wiśniowy.

Dzisiaj zgodnie z zapowiedzią - idealny tort na zbliżające się walentynki :) Jeżeli upieczecie biszkopt dziś wieczorem lub jutro rano, przygotujecie wiśnie w zalewie alkoholowej to w walentynki będziecie mogli zaskoczyć ukochaną osobę :) Tort jest naprawdę wciągający, konkretny i mocno alkoholowy. Im dłużej wiśnie postoją w alkoholu tym smaczniejsze wyjdą :) Zapraszam!
____________________________________________________________________


Tort "czekowiśnia" to tort dla fanów czekolady :) Jest ekstremalnie czekoladowy :) Fantastyczny zarówno w wersji z gorzką czekoladą jak i z mleczną. U mnie pół na pół, bo gorzka czekolada mi nie smakuje. Wart grzechu, uwierzcie mi. To nie jest jeden z typowo nudnych, przesłodzonych i mdłych tortów czekoladowych - alkoholowe wiśnie nadają mu charakteru, przełamują słodycz czekolady, dzięki czemu całość jest wyrazista. Zdecydowanie nie dla osób na diecie, ale raz można zgrzeszyć, prawda? :)





Składniki:

biszkopt czekoladowy:
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki kakao
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 5 jajek
wiśnie w alkoholu:
  • 300 g wiśni (idealnie spisują się mrożone, do kupienia np. Tesco)
  • 3 łyżki cukru
  • 250-300 ml wódki lub spirytusu
 krem czekoladowy do przełożenia:
  • 500 ml śmietany kremówki 36% (schłodzonej w lodówce przez co najmniej 12 godzin)
  • 500 g serka mascarpone, również schłodzonego
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 g gorzkiej czekolady 
krem do ozdoby wierzchu tortu:
  •  150 ml śmietany kremówki 36%
  • 100 g gorzkiej czekolady
polewa czekoladowa na wierzch tortu:
  •  60 g masła
  • 3 łyżki kakao z górką
  • 5 łyżek cukru
  • 2-3 łyżki kwaśnej śmietany (można zastąpić kremówką)
  • 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w niewielkiej ilości wody
+bardzo drobno posiekane orzechy lub wiórki czekoladowe do obsypania boków tortu
+wisienki koktajlowe do dekoracji


Wykonanie:

Dzień wcześniej:

Mrożone wiśnie zasypać cukrem, wymieszać. Zalać alkoholem i umieścić w szczelnie zamkniętym pojemniku. Wstawić do lodówki na co najmniej całą noc.

Upiec biszkopt.

Przygotowanie biszkoptu zaczynamy od przesiania do miseczki mąki pszennej i kakao.
W osobnym naczyniu umieszczamy oddzielone białka od żółtek.
Białka ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Pod koniec, kiedy piana jest już ubita zaczynamy stopniowo, partiami dodawać cukier, cały czas miksując.
 Później, dodajemy po jednym żółtku nie przerywając ubijania.
Mąkę wymieszaną z kakao wsypujemy do miski z ubitą pianą i delikatnie mieszamy szpatułką. Można bardzo ostrożnie zmiksować mikserem na najwolniejszych obrotach.

Tortownicę o średnicy 21-23 centymetrów wykładamy papierem do pieczenia.
Przekładamy do formy ciasto, wstawiamy do nagrzanego do 160-170ºC piekarnika i pieczemy przez ok 40-50 minut, do suchego patyczka.

Teraz najważniejsze: po upieczeniu, wyciągamy tortownicę z piekarnika i upuszczamy ją na podłogę z wysokości ponad pół metra, ok 60cm (wcześniej warto rozłożyć na podłodze ręcznik).
Odstawiamy do wystudzenia.


Krem czekoladowy do ozdoby tortu.


Kremówkę podgrzać w garnuszku, uważając żeby nie doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia i dodać do niej posiekaną czekoladę, wymieszać do rozpuszczenia. Odstawić w chłodne miejsce do zgęstnienia (na całą noc).

Następnego dnia:

Biszkopt przekroić na 3 blaty, odłożyć.

Wiśnie odsączyć bardzo dokładnie na sitku. Zalewa od wiśni posłuży jako poncz, powinno wyjść ok 1 szklanki. Jeżeli wyjdzie mniej należy uzupełnić alkoholem lub wodą w zależności jak bardzo alkoholowy ma być tort.

Przygotować krem do przełożenia.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, odstawić.
Kremówkę i mascarpone umieścić w misce, dodać cukier puder i krótko zmiksować. Dodać roztopioną czekoladę i zmiksować do połączenia.

Na paterze położyć pierwszy blat. Zapiąć na nim obręcz tortownicy, nasączyć częścią ponczu. Na biszkopt wyłożyć 1/3 kremu czekoladowego, wyrównać. Na krem ułożyć połowę wiśni i lekko wcisnąć. Przykryć drugim blatem, postępować tak samo jak z poprzednim. Ostatni blat nasączy i pozostałym kremem wysmarować dokładnie boki i wierzch tortu.
Boki dodatkowo obsypać posiekanymi orzechami.

Tort odstawić do lodówki i w tym czasie przygotować polewę czekoladową.

 Masło roztopić, dodać cukier i mieszać do rozpuszczenia. Następnie wsypać kakao i dodać śmietanę. Na sam koniec wlać rozpuszczoną żelatynę, wymieszać. Przestudzić.

Wyjąć tort z lodówki, na wierzch ostrożnie wylewać łyżką polewę czekoladową. Ostawić spowrotem do lodówki do zastygnięcia.

Krem do ozdoby wierzchu tortu ubić i przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką w kształcie gwiazdy (Wilton 1M)

Kremem ozdobić tort, ułożyć wisienki koktajlowe. Schować do lodówki na 2-5 godzin.

Podawać.


Smacznego!